~~ Muzyka twoje imię ma ~~ Daleko gdzieś i blisko tak, ukrywa się muzyka ta Na codzień zapomniana trwa, w sercu gdzieś tam na dnie. Pod jej dotknięciem cały świat, znów jest miłości wielkiej wart. Trącona struna marzeń drga, życie ma smak i sens. Od święta od wielkiego dnia, muzyka twoje imię ma muzyka twoje imię ma, i tylko ja coś o tym wiem. Gdy z powszedniości szarych ram wyjmuję obraz, który znam. Muzyka twoje imię ma, czy tego chce czy nie, czy nie. Czasami mi brakuje tchu, i sen się staje cieniem snu Przez palce cicho dzień po dniu, cieknie czas tak jak łza. Lecz gdy już północ obok jest, i świat się składa z bicia serc Ten nie uchwytny dźwięk jak wiersz, wkrada się między nas. Od święta od wielkiego dnia muzyka twoje imię ma muzyka twoje imię ma, i tylko ja coś o tym wiem. Gdy z powszedniości szarych ram wyjmuję obraz, który znam. Muzyka twoje imię ma, czy tego chce czy nie, czy nie. Eleni..



muzyka: Grzegorz Turnau, słowa: Leszek Aleksander Moczulski Żeby dzień nie był czarną, czarną nocą żeby noc nie była studnią co bez dna kochaj mnie bez względu na wszystko a ja nie mniej niechaj kocham ciebie ja żeby słońce świeciło nam przez całą dobę żeby serce stopiło między nami mur tak kochaj mnie, i tak ja chcę kochać ciebie jak światło zza gór, jak światło zza chmur nikt nie jest samotny choćby żył samotnie choćby nawet wiedział że on ciągle sam tyle miłości miej, kochanie, do mnie i ja dla ciebie niech to samo mam nikt nie jest samotny choćby żył samotnie (...) Żeby dzień nie był czarną, czarną nocą żeby noc nie była studnią co bez dna kochaj mnie bez względu na wszystko a ja ciebie - nie mniej wcale - lecz tak samo niechaj kocham ciebie ja.


( muzyka Grzegorz Turnau, słowa Michał Zabłocki )
między ciszą a cisząsprawy się kołyszą i idąi płyną póki nie przeminą każdy swoje sprawy trochę dla zabawy popycha przed siebie po zielonym niebie a ja leżę i leżę i leżę i nikomu nie ufam i nikomu nie wierzę a ja czekam i czekam i czekam ciszę wplatam we włosy i na palce nawlekam na palce nawlekam między ciszą a cisząsprawy się kołyszą czasem trwają bez ruchu klepią się po brzuchu ale czasem i one lecą jak szalone wystrzelają w przestworza i spadają do morza a ja leżę i leżę i leżę ... między ciszą a ciszą sprawy się kołyszą sprawy martwe i żywe nie do końca prawdziwe między ciszą a ciszą sprawy się kołyszą i idą i płyną póki nie przeminą póki nie przeminą póki nie przeminą a ja czekam i czekam i czekam i tylko ciebie wciąż wołam Ciebie wzywam z daleka więc ja leżę i leżę i leżę bo tylko Tobie zaufam więc ja czekam i czekam i czekam i tylko ciebie wciąż wołam Ciebie wzywam z daleka więc ja leżę i leżę i leżę bo tylko Tobie zaufam tylko tobie uwierzę tylko tobie uwierzę

Jonasz Kofta Pamiętajcie o ogrodach
Bluszczem ku oknom Kwiatem w samotność Poszumem traw Drzewem co stoi Uspokojeniem Wśród tylu spraw Pamiętajcie o ogrodach Przecież stamtąd przyszliście W żar epoki użyczą wam chłodu Tylko drzewa, tylko liście Pamiętajcie o ogrodach Czy tak trudno być poetą W żar epoki nie użyczy wam chłodu Żaden schron, żaden beton Kroplą pamięci Nicią pajęczą Zapachem bzu Wiesz już na pewno Świeżością rzewną To właśnie tu Pamiętajcie o ogrodach... I dokąd uciec W za ciasnym bucie Gdy twardy bruk Są gdzieś daleko Przejrzyste rzeki I mamy XX wiek Pamiętajcie o ogrodach...

Samba przed rozstaniem
Nie, nie możesz teraz odejść Bierzesz mi ostatnią wodę Żar pustyni pali mnie Bezlitosna, płowa pustka Mam spękane suche usta Pocałunek mój to śmierć Nie, nie możesz teraz odejść Kiedy cała jestem głodem Twoich oczu, dłoni twych Mów, powiedz, że zostaniesz jeszcze Nim odbierzesz mi powietrze Zanim wejdę w wielkie nic Nie, nie możesz teraz odejść Jestem rozpalonym lodem Zrobię wszystko, tylko bądź Bądź, zostań jeszcze chwilę, moment Płonę, płonę, płonę, płonę... Zimnym ogniem czarnych słońc Nie, nie możesz teraz odejść Popatrz, listki takie młode Nim jesieni rdza i śmierć Bądź - proszę cię, na rozstań moście Nie zabijaj tej miłości Daj spokojnie umrzeć jej Jonasz Kofta