
Pomyśl o Mnie Przyjacielu!!!
![]()
Dni twoje smutkiem zdobione
Lecz to nic
To siła na nowe wyzwania
Chcę dać tobie!!!
Tę siłę przyjaźni doznania
Cóż mogę dać?
Słowem cię pocieszę
Wysłucham Twoich zwierzeń
Potrafię
Pomogę doradzić jak ulżyć w cierpieniach
Jeśli smutkiem twe dni będą
Czy choroba w twe ciało zagości?
Dotrzymam Ci towarzystwa
Gdy pomyślisz, że masz ich niewielu
Proszę!!!
Pomyśl o mnie Przyjacielu.
Masz mnie!
Szarość
![]()
Dążenie do światła- do lepszego świata
Kto powie -czy zostać ma tylko czekaniem?
I myśli mych zawodzeniem - jak szukać - czy
znajdę?
Czy - dni moje tylko splecione cierpieniem?
Wszędzie przeszkody skąd szukać pomocy
Jest ktoś, kto o mnie pomyśli
Jak ulżyć mojemu cierpieniu?
Czy tylko mam karmić się pięknem?
Co nocą się wyśni?
Tylko patrzeć dotykiem Cieszyć zmysły
palców opuszkami
Cóż - to także dar
Móc malować obraz rękami
W myślach mych ma zostać promykiem
Mych pragnień chwilami
Ciemność
Czerń
Smutek
Szukanie
Ukaż mi życie proszę twoje piękno
Rankiem chcę otworzyć oczy
Zobaczyć kolor kwiatu o świcie
Płatki zdobione rosy kroplami
Ptaka, co wzleci w niebiosa
I krąży nad nami
Chcę patrzeć chcę widzieć
Nie chcę przecież wiele
Chcę tylko widzieć oczami
Zobaczyć las -drzewa i krzew dzikiej róży
Jak trawa dywanem się ściele?
Twarze radosne ludzi -dzieci się bawiące
Chcę patrzeć -widzieć -
Widzieć ciebie
Me ukochane słońce
Dziękuję ci życie za piękna namiastkę
Za zapach kwiatu wiosną
Dziękuję ci życie
Za dotyk Matczynej dłoni
Dziękuję ci życie
Za
dar cudownie mi dany
Dziękuję za życie
Za ciemność
Za czerń
Za pragnienia
Życie proszę dodaj mi siły
Spełnij me ciche marzenia.
Pytam, więc -
![]()
Losie, dlaczego?
Przełamiemy bariery życia?
Zaczniemy myśleć nie tylko o sobie?
Wszak mamy ten dar cudowny!
Nasze życie
Na każdym kroku przeszkody
Dla niepełnosprawnego
Nikt o nich nie myśli
Dlaczego?
Gdy sztuką jest pokonać chodnik albo
przejść ulicę
Dostać się do jakiegoś urzędu
Czy nawet zrobić zwykłe zakupy?
Czy nikt nie pomyśli?
A cóż dostać się do teatru kina
Czy to jest ich wina?
Swe niemoce żalem wykrzyczą
Że są bezradni?
Nam dobrze idziemy spokojni
Wsiadamy do tramwaju lub do autobusu
Kto pomyśli o niepełnosprawnych?
Jak oni się mają poruszać?
Gdzie naszego państwa opieka?
Wszak jesteśmy współobywatelami
Czy ktoś wreszcie pomyśli?
Zajmie się tymi barierami
By mogli powiedzieć
Też jesteśmy ludźmi
Więc prosimy was -wy - zdrowi
Ulżycie nam w życiu
Niech i nas ono nie trudzi.
Kto?
![]()
Kto zna -powie?
Co jest pięknem - co fałszem?
Twe ciało poddane czasowi
Czy niby ulepszone?
Skalpelem lekarza
Tylko dla oczu czarem
A co z sercem
Co z pięknem prawdziwym?
Dającym rozkosz zmysłom
Delikatnym myśli rozbudzeniem
Dla mnie twe piękno prawdziwe
To!
Twarz smagana wiatrem
Ręce spracowane
Nawet zmarszczki jakież kochane
To piękno prawdziwe
Mojemu sercu radością dane.
Wiatr!
![]()
Wiatr rozwiał marzenia
Deszcz zmył słowa pisane na piasku
Wyszedłem z niemocy - cienia
Me serce w cudownym potrzasku
Znakiem
Ziarenkami przylepionymi do palców
Kroplą łzy radości
Uśmiechem wędrującym w zaświaty
W granicę - Twojej miłości
Nakarm mnie
Uśmiechem
Nakarm mnie
Grymasem
Nakarm mnie
Sercem
Nakarm mnie
Powietrzem
Czy proszę o wiele?
Czy mogę mieć takie pragnienia?
Po prostu nakarm mnie Sobą?
Niech wiatr wyśpiewa marzenia.
Pragnę
![]()
Tyle mam pragnień
Myśli me rozbiegane
Chcę!
Pieścić Twe ręce
Patrzeć w twe oczy
Dotykać aksamitu Twych włosów
Spędzać z Tobą wieczory
Całować gorące usta
Wtulić się w Twoje ramiona
Wsłuchać się w serca bicie
Stuk - Stuk
Melodyjne
Połączyć dwa serca
Połączyć dwie dusze
Połączyć ciała gorące
By!
Zmysły szalały w cudownym uniesieniu
By?
Dusza w niebiosa wzleciała
By?
Chwila szaleństwem - spełnieniu
Tym!
Co twa miłość mi dała?