Poezja Anielicy         

główna [ 1-10] [ 11-20] [ 21-30] [ 31-40] [ 41-50] [ 51-60] [ 61-70]


1

Stanęłam dziś u bram raju
Stoję tu, naga i drżąca
Przede mną jabłoń wysoka
Dłonie wyciągam do słońca
Jem z rąk Twoich winogrona
A usta me płoną z gorąca
Na stole czerwone wino
I kawa jeszcze dymiąca
Spoglądam w Twe mądre oczy
I płonę cała z rozkoszy
Za oknem gwiazdy lśniące
A w moich uszach Beethoven
Jestem kropelka wody
Co spływa po Twoich ustach
Nic już nie ma znaczenia
Bez Ciebie - pustka.



2

Na brzegu morza dziś rano
Znalazłam muszelkę białą
Uchem łowię jej szepty
Szumi ciągle to samo
Mówi o nocach gorących
O gwiazdach na niebie lśniących
Jestem dla Ciebie morzem
Słońcem za nieboskłonem
Liściem zielonym na wietrze
Ogniem płonącym przy drodze
Usiądź koło mnie wędrowcze
Ogrzej się w moich płomieniach
Świat stoi przed nami otworem
Nie powiem Ci do widzenia.



3

Łzy płyną po moich policzkach
Ocieram je dłonią raz po raz
Dusza ma krzyczy z rozpaczy
Serce do Ciebie woła
I jestem rozdarta jak Niobe
Imię Twoje wciąż wołam
A, rozum powtarza uparcie
To nie jest Twoja droga
Odejdź ode mnie
Jak echo w myślach woła
Ptaki się wzbiły ku niebu
Anioł rozpostarł ramiona
Płacze i krzyczę z rozpaczy
Ja
Tu
Za chwilę
Skonam........



4

Rozkwitłam jak orchidea
Wśród lasów dziko rosnąca
Podnoszę spłoszone oczy
W górę do Ciebie
Do słońca
Ciało me krzyczy do Ciebie
Płonę wciąż z dzikiej rozkoszy
Spoglądam w brązowe twe oczy
Widzę Ciebie i siebie
Dotykam Twe długie włosy
I czuję, że jestem w niebie
Twoje dłonie na moich udach
A usta na moich ustach
Tulę się mocno do Ciebie
Zamykam Cię w swoich ustach
Moje dłonie dotykają wciąż Ciebie
Twoja skóra gładka i lśniąca
Leżę naga i drżąca
Czekam na Ciebie
Bez końca....



5

Jestem dla Ciebie wodą
Szumem fal o poranku
Ziarenkiem piasku na plaży
Wspólnym oddechem kochanków
Płyniemy razem przed siebie
Dłoń moja Twoją zaciska
Usta me Twoich szukają
Dotykam Twe ciało z bliska
Jestem strumieniem wody
W korycie Twojego ciała
U stóp moich leży
Moja sukienka biała
Na głowie mam biały wianek
Szeptem mówię do Ciebie
Jesteś moim pragnieniem...



6

Zasnęłam cicho dziś nocą
I bawię się z Tobą w chmurach
Przed nami księżyc lśniący
Płaszczem srebrnym nas otula
A gwiazdy siostry moje
Połączą nasze dłonie
Chmury po niebie płynące
Otulą nas oboje
Jesteśmy cząstką nieba
Wszechświat się do nas uśmiecha
Jesteśmy jedną gwiazdą
O nazwie
Adam i Ewa.



7

Zakwitły maki na łące
Kwiaty ich płoną czerwienią
Zieleń otula mnie całą
I jestem cichą nadzieją
Pragnieniem bycia z Tobą
Potrzebą trwania przy
Twoim boku
Płonącym makiem o zmroku
Spełnieniem pragnień najskrytszych
Szeptem mówię do Ciebie
Proszę o okruch marzenia
Nie wiem kim jestem dla Ciebie
Wiem tylko, że pragnę Ciebie.



8

Adamie, szumią do mnie drzewa
Ewo, odpowiada im knieja
Dusza moja do Ciebie śpiewa
Wokół mnie tylko pragnienia
Boli mnie wszystko dookoła
Jestem bez Ciebie chora
Moje oczy nie widzą niczego
Dłonie po omacku szukają Ciebie
Jestem jednym tylko cierpieniem
Jak mam się nauczyć żyć bez Ciebie?
Moje serce płonie purpurą
Duszę trawi nieugaszony pożar
Ciało płacze i krzyczy do Ciebie
Jak mam się nauczyć żyć bez Ciebie?
Iskra rzucona jak mgnienie
Wznieciła ten wielki pożar
Trawi mnie całą od środka
I jestem nieuleczalnie chora
Szukam tej zimnej przerębli
A ona przede mną wciąż się chowa
Jak mam się nauczyć żyć bez Ciebie?
Kto rękę pomocną mi poda?
Jestem upadłym aniołem
Co depcze dogmaty kościoła
Zerwałam to jabłko czerwone
Zostanę potępiona
Wołam i krzyczę pomocy
Nikt jednak nie słyszy wołania
Wciąż zagubiona i sama
Beznadziejnie...



9

Kiedy ucichnie mój ból
Zobaczę tęczę na niebie
Kiedy obeschnie moja łza
Zapomnę, że widziałam Ciebie
Kiedy położę się do snu
Nie będzie już Ciebie
Zamknę moje uczucia
I schowam je dla siebie
Głowę moją uniosę wysoko
I spojrzę w chmury
Zobaczę tam różne kontury
Obejmę moje ramiona
I będę pocieszona
Kupię bukiet rumianków
Postawię je w kolorowym dzbanku
Usiądę w bujanym fotelu
I będę pocieszona
Wezmę psa na kolana
I trwać tak będę do rana
Kiedy ucichnie mój ból...



10

Jestem Julią z Verony
I stoję na balkonie
Na dole leżą podeptane magnolie
Piję czerwone wino
I dłoń moja drżąca
Unosi je do ust moich
Jestem rozpalona, gorąca
Wsłuchuję się w myśli moje
Odkrywam pragnienia swoje
Zaciskam na poręczy
Nerwowo moje dłonie
I twarz twoją wypatruję w oddali
Mój świat się dzisiaj zawalił
Krew spływa po moich ramionach
Ja płaczę a łza moja czerwona
Dusza moja została potępiona
A ciało pełne rozpaczy
Za chwilę
Tutaj
Skona...

Rozmiar: 4646 bajtów


ANNO DOMINI 2002/2003
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone
Autor : E.D.
napisz do autorki wierszy
pomysł i opracowanie graficzne fionka

główna [ 1-10] [ 11-20] [ 21-30] [ 31-40] [ 41-50] [ 51-60] [ 61-70]



aktualna ilość osób.. ..przebywających na stronie